List Przełożonego Generalnego Towarzystwa Chrystusowców i nasza odpowiedź.

W dniu dzisuiejszym został odczytany list odchodzącego na emeryturę Przełożonego Generalnego Towarzystwa Chrystusowców do ks. Jerzego Frydrycha oraz parafian. (List zamieściliśmy w Dokumentach.) Poniżej nasza odpowiedź:

Szanowny Księże Przełożony Generalny,

Z wielkim smutkiem i ogromnym rozczarowaniem, odbieramy ogrom agresji i nieuzasadnionych pomówień zawartych w liście, jaki skierował ksiądz do księdza Frydrycha, a który został odczytany w naszym kosciele w dniu 9 września 2007r.

Nie spodziewaliśmy się, że osoba bedąca na stanowisku Przełożonego Generalnego Zakonu Chrystusowców, zajmie stanowisko i opublikuje swoja opinię, na temat kryzysu, który zaistniał w naszej Misji po pojawieniu się w niej ks Jerzego Frydrycha - opierając sie wyłącznie na opinii przedstawionej mu przez tegoż ks. Frydrycha - nie próbując nawet poznać opinii strony przeciwnej.

Szczególnie przykre jest to, że ksiądz Przełożony powołuje sie przy tym, na tak wielkie autorytety jak Jan Paweł II, który poświęcił znaczącą cześć swej działalności na nawiązywanie i prowadzenie otwartego dialogu z każdym, kto zechciał ten dialog podjąć.

Konsekwentne unikanie przez księdza Frydrycha jakichkolwiek rozmów, z osobami wyrażającymi wobec niego opinie krytyczne, sposób w jaki ksiądz Przełożony Generalny zajął stanowisko w tej sprawie, oraz sposób w jaki ksiądz Przełożony potraktował ludzi, którzy poswięcili wiele lat bezinteresownej pracy dla budowy i rozwoju naszej Misji - nie mają nic wspólnego z ideą pojednania i dialogu, której tak wielkim orędownikiem był Ojciec Swięty Jan Paweł II.

Być może los małej misji w San Diego, nie ma dla księdza Przełożonego zbyt wielkiego znaczenia i chwilowe polityczne cele są dla księdza ważniejsze. Chcielibyśmy tylko zwrócić uwagę księdza Przełożonego na to, jak wielką krzywdę ksiądz wyrządza księdzu Frydrychowi i wizerunkowi współczesnego Koscioła Katolickiego.

Ksiedzu Frydrychowi:
Ponieważ wiadomość jaką przekazuje ksiądz Przełożony, księdzu Frydrychowi, brzmi w skrócie następująco: “Księże Jerzy, twoja pycha, nadmierne zamiłowanie dóbr doczesnych, oraz bardzo umiejętne manipulawanie środowiskami, w których ksiądz działa, prowadzące do skłócenia tych środowisk, a przez to do maskowania swoich wad - mają nasze pełne poparcie”.

Wizerunkowi Koscioła:
Ogromnym niebezpieczenstwem jest to, jakie skutki wywrze postawa księdza Frydrycha, na ludziach młodych, od których zależeć będzie przyszłość Kościoła. Ludziach krytycznie patrzących na to, co dzieje się wokół nich i oceniających to na podstawie zdrowego rozsądku. Ludziach, do których nie da sie dotrzeć hipokryzją, bez względu na to, jak profesjonalna jest elokwencja, użyta do jej wyrażenia. Ludziach, do których można dotrzec jedynie pokazując im własnym przykładem jak należy realizować uniwersalne wartosci prawdziwej wiary. Poszukiwanie właściwej drogi dawania świadectwa tymże wartościom jest zbiorowym obowiązkiem nas wszystkich, wobec przyszłosci tych, którzy przyjdą po nas. Tolerowanie, a co gorsze popieranie postaw prezentowanych przez księdza Frydrycha, jest wielkim krokiem wstecz, w realizacji tych poszukiwań.

Nasza wiara - wiara ludzi z pewnym doświadczeniem życiowym - jest na tyle mocna, że nie utożsamiamy jej z ludzkimi słabościami księdza. Próbujemy mu pomóc, zwracając uwage na jego błedy, a jeśli to nie pomoże, oraz zawiodą próby uzyskania pomocy ze strony jego przełożonych - być może będziemy próbowali przeczekać trudny czas, a być może zwrócimy sie do któregos z amerykańskich Kosciołów Katolickich. Kosciołów, w których normą jest, że Rada Parafialna i Finansowa, wybierane są demokratycznie z posród parafian, przez tychże parafian. Kosciołów, w których jest pełna otwartość prowadzonych finansów i w których nie do pomyślenia jest, aby Rada Parafialna została zwolniona tylko dlatego, że zwróciła uwagę księdzu na nadmierne wydatki, a Rada Finansowa została zwolniona tylko dlatego, ze poprosiła księdza o rozliczenie się z wydanych przez niego pieniędzy parafialnych.

Na zakończenie pozwolimy sobie przytoczyć pewną mysl zawartą w artykule księdza profesora Piotra M. Gajdy pt.”Jakim powinien byc kapłan XXI wieku”
“Nowa ewangelizacja w trzecim tysiącleciu potrzebuje nowych głosicieli Ewangelii, to znaczy kapłanów, którzy starają się przeżywać swoje kapłaństwo jako szczególną drogę do świętości. Dlatego każdy kapłan powinien sobie codziennie uświadamiać, jak nieodzowna jest mu osobista świętość. «Trzeba się samemu oczyścić, aby móc oczyszczać innych. Trzeba być wykształconym, aby kształcić innych. Trzeba stać się światłem, aby oświecać innych. Trzeba być blisko Boga, aby przybliżać do Niego innych. Trzeba być świętym, aby innych uświęcać». ”
( ks.Piotr-M.Gajda )

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.